turnieje
Wszystko o Turniejach Sołtysów
Sołeckie zmagania w turniejach
| Sołeckie zmagania w turniejach |
|
|
|
| Redaktor: Administrator | |
| 07.12.2007. | |
|
I Turniej Sołtysów odbył się podczas VI Dni Wąchocka w 1995 r. jako jedna z imprez hucznie obchodzonego święta miasta. Wzięło w nim udział 20 sołtysów, którzy rywalizowali w różnych konkurencjach.
Relacja z ostatniego Jubileuszowego X Krajowego Turnieju Sołtysów Wzięło w nim udział rekordowo 58 zawodników, dla których organizatorzy przygotowali różne niesamowite konkurencje, jako że Wąchock jest stolicą humoru. Imprezę prowadził Marian Susfał, który wspólnie z Jakubem Ciokiem i Stanisławem Piętakiem z Towarzystwa Przyjaciół Wąchocka opracowali jej scenariusz. ![]() Start do wąchockiego maratonu Zaczęło się od sołeckiego maratonu na orientację ulicami Wąchocka, podczas którego należało zapamiętać różne obiekty znajdujące się przy trasie. Po biegu test sprawdzający obnażył luki w pamięci sołtysów, którzy potwierdzali, że widzieli np. psa na sprężynie, Szkołę Wieczorową, czy Instytut Pamięci Sąsiedzkiej, a pominęli słynne wąchockie płoty serwitutowe. Dla ostudzenia emocji policzyli wąchockiemu hodowcy gołębie. Widząc opadającą w kraju euforię z okazji Euro2012, sołtysi pokazali w następnej konkurencji jak zbudować dwupasmówkę w kilka minut, rozdzierając z entuzjazmem dwa prześcieradła na paski, którymi się połączyli w długi szpaler. Tak przygotowaną trasę przetestowali przechodząc wiaduktem (po ławeczce) i w tunelu (w foliowym rękawie na czworakach). ![]() Test tunelu
![]() Ręczne wałowanie asfaltu Prawdziwe emocje zaczęły się przy wałowaniu asfaltu- tego słynnego z dowcipów, który w Wąchocku jest zwijany na noc, żeby go kury nie rozdrapały. Okazało się, że w ferworze walki walce (3 złączone opony od tira) napędzane siłą rąk sołtysów i polewane wodą rozwijają kosmiczną prędkość i po drodze omal nie rozbiły wozu strażackiego, kamerzysty telewizji TVN, nie wspominając o przewałowanym sołtysie, który niechybnie dostał się pod taki walec. Co jeszcze powinien potrafić zrobić sołtys, by wygrać turniej w Wąchocku? Na pewno musi umieć omijać pułapki ortograficzne zastawione przez układających zadania sołeckiej matury. ![]() Sołecka matura plenerowa Sołtysi zasiadający w plenerowej klasie pisali dyktando w którym „ Honorowy sołtys Hubert poszukuje mahoniowym wahadełkiem źródełka dowcipów o wąchocczaninach. A na poharatanej przez psy rosochatej wierzbie wyrosły brzoskwinie ale nie można ich jeść, bo wierzba warczy i gryzie. Jedną z nich połknęła cherlawa chabeta sołtysa a chomąto pękło z hukiem...” . Ktoś zapyta- czy to możliwe? W Wąchocku wszystko jest możliwe! Nawet to, że sołtysom zlecono wyliczenie ile jajek w cenie 50 gr /szt. można kupić za dwóch Mieszków jednego Kazimierza i pół Chrobrego. Z taką maturą nie potrzebna jest nawet ministerialna amnestia, by skończyć jako student. Najlepiej na AWF-ie, bo po treningu przechodzenia wierzchem przez płoty mamy nowe rekordy w tej konkurencji- poniżej 10 s. ![]() Dekoracja zwyciężców Niekwestionowanym zwycięzcą turnieju został Paweł Szczepański sołtys Kurozwęk w gminie Staszów, wywożąc z Wąchocka statuetkę sołtysa. Drugi był Mariusz Radosz z Łukawy, gm. Wilczyce, a trzeci Grzegorz Kamizela sołectwo Łabędziów gm. Morawica. Kolejne miejsca zajęli: Tekst i zdj. Marian Susfał
|
|
| Zmieniony ( 19.12.2007. ) |
| « poprzedni artykuł |
|---|
Wirtualny spacer |









TOOLS :







